W kontakcie z … urzędem

Wczoraj spędziłam kolejny poranek na lotnisku. Powód: przeterminowany pobyt (ważność wizy upłynęła kilka dni wcześniej). Tym razem skończyło się na karze finansowej, niestety często kończy się zobowiązaniem cudzoziemca do powrotu. Wspomniana sytuacja, to nie jedyny przypadek, kiedy osoba może zostać „poproszona” o opuszczenie Polski.

Z naszej praktyki wynika, że najczęstsza jest sytuacja, gdy cudzoziemiec po złożeniu wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt nie informuje organu o zmianie adresu do korespondencji (zamieszkania). Identycznym przypadkiem jest, gdy np. były współlokator, który miał dawać znać o przychodzącej do nas poczcie nie dotrzymuje słowa. Niestety, dla urzędu, co do zasady, sprawa jest prosta: korespondencję należy wysyłać na adres znajdujący się w aktach sprawy. Jak nie zmienimy, to górę weźmie tzw. fikcja doręczenia, czyli inspektor ma prawo uznać, że pismo do nas dotarło.

Zasada nr 1: informujemy organ o każdej zmianie adresu do doręczeń a wobec współlokatorów w tym zakresie stosujemy zasadę ograniczonego zaufania.

Jeżeli nie mamy pewnego adresu a postępowanie chcemy prowadzić sami, to możemy ustanowić pełnomocnika do doręczeń. Z drugiej strony, jeżeli jesteśmy przekonani, że adres jest właściwy a błąd leży po stronie urzędu, sprawę możemy zweryfikować prosząc o wyciąg z doręczeń na naszej poczcie.

Kolejnym częstym przypadkiem jest sytuacja nieuzupełnienia braków formalnych w terminie. Najbardziej widocznym potwierdzeniem, że braki formalne zostały uzupełnione w terminie jest stempel do paszportu z datą złożenia wniosku. Jednak gdy składamy wniosek na kancelarii urzędu albo wysyłamy go pocztą, wezwanie do uzupełnienia braków formalnych dostaniemy również pocztą. Wskazany w wezwaniu termin jest najważniejszy w całym postępowaniu. W sytuacji, gdy po złożeniu wniosku upływa np. termin ważności wizy, czyli mówiąc potocznie osoba jest „na wniosku”, nieuzupełnienie braków formalnych w terminie, co do zasady, skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpoznania. W praktyce oznacza to, że w przypadku kontroli Straży Granicznej jest tak, jakby wniosek w ogóle nie został złożony. Innymi słowy, termin legalnego pobytu kończy się wtedy, kiedy skończyła się np. ważność wizy albo upłynął okres pobytu w ruchu bezwizowym (na paszporcie biometrycznym). Rezultat: osoba przebywa w Polsce nielegalnie.

Zasada nr 2: termin do uzupełnienia braków formalnych jest święty.

Tłumaczenie się przeziębieniem, studiami czy brakiem możliwości złapania szefa, żeby podpisał załącznik nr 1 albo współlokatorem, który nie przekazał korespondencji (wezwania) rzadko kiedy będzie skuteczne. Jeżeli powód był naprawdę poważny, wówczas składamy wniosek o przywrócenie terminu, nie później jednak niż 7 dni od daty ustania przeszkody, wraz z uzupełnieniem braków.

A co, jak już się stało i jesteśmy w Polsce nielegalnie? Cóż, wówczas przydaje się pomoc prawnika 🙂

W kontakcie z … urzędem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *